Przesłuchuję własnej audycji, którą dziś grałem. Jednakże trzeba przyznać szczerze, że nie lubię siebie słuchać (chyba większość tak ma). I zaraz wyłączę, tak myślę. :P
Lana Del Rry - Born to die. Całkiem fajna płytka. Babka ma ciekawy głos, a i aranżacje muzyczne są fajne, co w efekcie daje bardzo miłe dla ucha dźwięki.