tytuł: Opowieści, które istnieją tylko w naszej pamięci
czas trwania: 1 godz. 38 min.
gatunek: Dramat
premiera: 2 marca 2012 (Polska) 2 września 2011 (Świat)
produkcja: Argentyna, Brazylia, Francja
reżyseria: Julia Murat
scenariusz: Julia Murat, Maria Clara Escobar
Jotuomby to maleńka brazylijska wioska, w której czas zatrzymał się w miejscu. Mieszkają tutaj starsi ludzie, którzy cenią spokój oraz poczucie bezpieczeństwa. Dnie mijają im na grze w bulle, spotkaniach w knajpie i poobiedniej kawce. Mają jednak pewną tajemnicą, której strzegą niczym najcenniejszego klejnotu. Pewnego dnia rutynę ich codzienności przerywa niespodziewany gość fotograf Rita. Kobieta jest pełna młodości i entuzjazmu, czym zachwyca oraz zaraża okolicznych mieszkańców. Rita wnika w klimat Jotuomby, uwieczniając w kadrze wiele wolnych chwil. Poczucie bezpieczeństwa staruszków zaczyna jednak zanikać, kiedy dziewczyna stanowczo dopytuje się o klucz do zamkniętego cmentarza...To właśnie za jego murami kryje się bowiem tajemnica...
W taki sposób zapowiada się film Opowieści, które istnieją w naszej pamięci. Eteryczny, na pograniczu jawy i snu, owiany podaniami brazylijskimi. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka odstrasza, to z każdym kolejnym kadrem co raz bardziej wciąga. Pasja Rity zarażą do tego stopnia, że samemu ma się ochotę sięgnąć po aparat. Jeśli sądzicie, że to sequel książkowego "Stu lat samotności" Marqueza, to jesteście w błędzie. Opowieści, któe istnieją w naszej pamięci to kino bez wątpienia nietypowe. Zapada jednak w pamięć i wciąż chce się do niego powracać.
Tam, gzie czas stoi w miejscu wszystko jest przecież możliwe, a oniryzm snu szepcze swoje modlitwy..