reżyseria: David Yates
scenariusz: Steve Kloves
premiera: 15 lipca 2011 (Polska) 7 lipca 2011 (Świat)
produkcja: USA, Wielka Brytania
gatunek: Fantasy, Przygodowy, Akcja
Fani Harrego Pottera w końcu doczekali się finału przygód ulubionego czarodzieja. Grający go Daniell Radcliffe dorastał wraz ze swoim bohaterem, a towarzyszący mu przyjaciele dzielnie wspierali go we wszystkich perypetiach i coraz mroczniejszych przygodach. Wyreżyserowania ostatniej części podjął się David Yates, na podstawie scenariusza Steve'a Klovesa. Do polskich kin dilm trafi 15 lipca.
Voldemort odzyskał już swoje siły, zbiera armię śmierciożerców i innych popleczników, aby ostatecznie rozprawić się z Hogwartem. Dumbledore nie żyje, a Harry Potter bładzi w poszukiwaniu horkruksów łącznie ze swoimi towarzyszami - Ronem i Hermioną. W trakcie podróży odkrywają tajemnice z przeszłości najpotężniejszego z profesorów, które częściowo okażą się kluczem do rozwiązania zagadki. Na świecie szerzy się co raz więcej zła, a nauka o dobrej magii zeszła do podziemi. gwardia Dumbledora nie pozostaje jednak bezczynna i również zbiera siły do decydującej walki. Finał będzie straszny i porażający, niektórzy poniosą największą ofiarę, która to decyzja stanie się także udziałem Harrego. Dla dobra wszystkich będzie musiał zdecydować co jest ważniejsze - życie, w zgodzie z czarną magią,czy śmierć jako ekwiwalent dla wschodu słońca kolejnego dnia.
Ostatnia część sagi jest najbardziej mroczna i daleko odbiega od pierwszych aktów "Kamienia filozoficznego", który bardziej przypominał film familijny. Nie ma tutaj już miejsca na odwrót - protoplaści dobra zginęli i Harry chcąc, czy nie, musi wziąć na swoje barki odpowiedzialność za równowagę w świecie. To nie tylko ekranizacja długo wyczekiwanej opowieści, ale także studium psychologiczne głównych bohaterów, którzy na przełomie lat pożegnali się ze swoim dzieciństwem i teraz wkraczają w świat pełen przemocy. Od nich zależy, jak będzie wyglądało jutro.
Poprzednia ekranizacja była nieco toporna i trochę przysypiało się w kinowym fotelu. Tym razem reżyser zabierze Was jednak do epicentrum, które wciągnie i na długo pozostanie w pamięci. Kto zniechęcony powinien się jednak wybrać do kina i zweryfikować zakończenie filmu z pierwowzorem książkowym. Zachęcam.